WYSOKA POSTAĆ

Spod pnia podniosła się wysoka postać. Indianin gestem ręki podziękował wybawicielom i bez słowa podbiegł do stojącego pod drzewem Guntera. Od pasa odwiązywał zwój rzemieni. Dobrze odgaduje mój brat wolę Tecumseha — zawołał do niego wódz Szawanezow. Po chwili Gunter i Connel leżeli skrępowani w śniegu, a Tecum­seh i Kos schodzili po stromym zboczu w głąb parowu. Nadcią­gał wieczór. Wyszukali więc zaciszne miejsce w jarze, osłonięte z jednej strony zboczem parowu, z drugiej gęstymi krzewami. Tam przenieśli jeńców i ułożyli ich na grubej warstwie świerkowych gałęzi, naciętych w tym celu. 

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących zachowań i postępowania dzieci. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)