ŚNIEŻNA WĘDRÓWKA

Wsunęli się pod puszyste niedźwiedzie skóry i po chwili i oczy ich skleił spokojny sen. Skoro świt nad warownym obozem Tippecanoe zabielił niebo, zerwali się z posłania, naprędce zjedli śniadanie, sięgnęli po broń i przypiąwszy rakiety do nóg, ruszyli, w stronę Wąskiej Strugi. Szli na przełaj przez puszczę. Puma Gotowa do Skoku prowadził wyśmienicie. Przecinali zamarznięte i zasypane śniegiem strumyki, leśne uroczyska, pokryte grubą i miękką warstwą śnieżnego puchu, rozległe polany, wąziutkimi ścieżynkami wydeptanymi stopami zwierząt przedzierali się przez zbity gąszcz kniei. Lekkie, szerokie rakiety w tym zimowym mar­szu spisywały się doskonale. Umożliwiały szybkie pokonywanie dużych odległości i bezpieczne przechodzenie ukrytych pod śnie­giem rozpadlin. 

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących zachowań i postępowania dzieci. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)