POWRÓT DELEGACJI

Śnieg zasypał grubą warstwą polany leśne i wolne połacie ziemi, wdarł się w głębiny kniei. Mróz skuł wody. Indianie na śnieżnych rakietach poruszali się sprawnie, w wyznaczonych rejonach zastawiali sidła na drobną zwierzynę i tropili grubego zwierza. Wreszcie wróciła delegacja z Vincennes. W wigwamie Tecum­seha zasiedli wszyscy y milczeniu. Ponure twarze wodzów nie wróżyły nic dobrego. Skacząca Puma z zaciśniętymi wargami oczekiwał przywiezionej odpowiedzi. Jeden z doświadczonych wodzów, noszący imię Cztery Niedźwiedzie, dowódca poselskiej delegacji, zaczął: Unok-okweri złożył mówiące pismo na ręce gubernatora w Vincennes. Biali długo czytali, radzili i brzydko urągali Czer­wonemu Sercu, bo odgadli, że to pisała jego ręka. Później oświad­czyli nam, abyśmy poszli precz z miasta białych ludzi i więcej tutaj nie wracali. 

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących zachowań i postępowania dzieci. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)