POŚWIĘCENIE PRACY

Tecumseh spuścił oczy i cicho spytał: Powiedz, jak umierał wódz Wyandotów.Mój brat, Skórzana Warga — zaczął Nocny Wilk — przyjął posłańców śmierci bez słowa lęku. Przybrał odświętne szaty i ukląkł nad wykopaną mogiłą. Cios tomahawka przyjął cicho, nawet nie jęknąwszy.To był wielki wojownik — powiedział z żalem SkaczącaPuma. — Szkoda, że tak musiało się stać…I znowu minął zimowy dzień. Północnjy wiatr giął nagie kona­ry drzew, osypywał z nich śnieżne okiście, niebem żeglowały ciężkie, ołowiane chmury.Elskwatawa był już daleko. Ryszard podzielił wojowników i wodzów na kompanie i na wzór europejskich armii ćwiczył taktykę walki. Poświęcał tej pracy dużo czasu. Któregoś dnia Tecumseh towarzyszył mu przez cały okres ćwiczeń- Wieczorem wracali do swego wigwamu. Wódz położył prawą dłoń na le­wym ramieniu Ryszarda, tak szli przez waTowny obóz Tippeca­noe.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących zachowań i postępowania dzieci. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)