BEZ MIESZANIA W SPRAWY INNYCH

Odżibwejowie nie mogą mieszać się w sprawy Szawanezów, dość mają kłopotów z tymi przeklętymi Nadowessiwagami. Nie masz racji, wielki Snet-tis-hane — powiedział Kos. — Do wioski waszej przybył generał Zebulon Pike,

SPRAWIEDLIWOŚĆ I PRAWDOMÓWNOŚĆ WODZA

Czy Tecumseh się myli? Snet-tis-hane milczał, zaskoczony trafnością wypowiedzi goś­ci. Wolno rzucił pytanie:Skąd moi bracia znają problemy,których poufnie mówio­no w moim tipi?Szawanez uśmiechnął się szeroko; położył dłoń na ramieniu Kosa i rzekł:

DZIWNY BLASK

Snet-tis-hane poruszył się niespokojnie. Lewa dłoń leżąca na jego kolanie drgnęła, a w oczach zapalił się dziwny blask. Gdy Odżibwejowie rozpoczną wojnę z Kanadą, Dakoci zbu­rzą spokojne wioski Odżibwejów — zaczął

ZAINTERESOWANIE ZWIĄZKIEM OPORU

Później rozmawiali o różnych sprawach. Wódz Odżibwejów interesował się Związkiem Oporu, prorokiem Elskwatawą i sto­sunkami panującymi pomiędzy Unią a plemionami, wschodu i po­łudnia. Uważnie słuchał opowiadań Tecumseha i Czerwonego Serca.

ZNAJOMY GŁOS NAD JEZIOREM

Wreszcie podpłynął do nadbrzeżnych zarośli i zwinnie wyskoczył na brzeg. Odnalazł pozostawione ubranie i począł ubierać się, gdy zaszeleściły pręty wikliny i do jego uszu dobiegła przyciszona rozmowa, prowadzo­na po

BEZ ZNAJOMOŚCI JĘZYKA

Odżibwejowie nie znają naszego języka. Musimy być ostrożni jedynie wobec żołnierzy Unii. Usiedli ńfc murawie. Ryszard rozchylił zarośla i zobaczył zna­jomą, ozdobioną łudą brodą i takimiż włosami twarz Willego Gayera, a

ZŁOTO

A ty pięknie za robotę zapłać — odparł Gayer, a ruda jego broda w promieniach zachodzącego słońca poruszyła się jak płomień. — Za byle co nie będę narażał życia. Dostaniesz zapłatę

BIAŁY DORADCA TECUMSEH

Podobno Tecumseh ma białego doradcę. Czy to prawda? Tak. To dawny kurier armii Unii i traper. Indianie nazywa­ją go Czerwonym Sercem.Mieszka w wigwamie Tecumseha?Podobno.Jak się nazywa?Ryszard Kos, z pochodzenia Polak. Spytaj

ANALIZA SYTUACJI W NAMIOCIE

Ryszard nie słuchał dłużej. Ostrożnie wycofał się z kryjówki i podążył ze zdobytymi wiadomościami prosto do tipi, gdzie roz­myślał Tecumseh. W zaciszu namiotu przeanalizowali obaj sytua­cję.Rankiem zbudził ich łoskot bębna zwołującego

WYMIENNY HANDEL

Nad placem zaległa cisza. Oczy Snet-tis-hane przebiegły po twarzach siedzących, zatrzymały się na ułamek sekundy na obliczu Tecumseha i Kosa, prześliznęły się po sylwetkach bia­łych. Wódz podniósł się. W promieniach

OBFITE DARY POSŁÓW

Posłowie przywieźli nam obfite dary i chcą, abyśmy wysłuchali ich życzeń. Otwórzcie uszy swoje i słuchajcie! Niech Wielki Duch oświeci wasze myśli, abyśmy wybrali to, co będzie lepsze dla Odżibwejów.Snet-tis-hane

WODZOWIE I WOJOWNICY

Mówił, a słowa jego, wypowiadane łamanym dialektem Odżib­wejów, pomieszanym z innymi językami indiańskimi, tłumaczył Johann Gunter. Wodzowie i wojownicy słuchali uważnie, choć wiele słów było dla nich niezrozumiałych. Kiedy Zebulon Pike

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)