NIE WIERZCIE BIAŁYM

  • Na chwilę przerwał i patrzył w oczy siedzących wojowników. — Nie wierzcie bladym twarzom! — ciągnął dalej. — Oni są jak głodne wilki zimą. Wtedy nie będą gryzły,, gdy powali je celny strzał muszkietu lub ostrze strzały. Biali poczęli coś szeptać między sobą. Kos dostrzegł skierowa­ny na siebie nienawistny wzrok Johanna Guntera i generała Pike’a.Tecumseh tymczasem mówił dalej:Bracia, plemiona Szawanezow były liczne jak liście na drzewach puszczy, gdy zza Wielkiej Wody przypłynęli na skrzy­dlatych canoe biali ludzie. Gdy było ich mało, słodyczą i dobro­cią zjednywali serca mego ludu, dlatego przyjęliśmy ich jak braci. Kiedy się rozmnożyli, zaczęli mordować, i grabić. Nie oszczędzali nikogo: kobiet, dzieci, starców… Płonęły- wioski. Lud mój musiał zostawić ziemię swych ojców, drzemiące w niej prochy dziadów i uchodzić w puszcze nad Wabash River. Ale i tam przyszli Mila-hanska, niosąc ze sobą łuny pożarów i śmierć.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących zachowań i postępowania dzieci. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)