BEZPIECZNY BRAT

Wojownik nie odpowiadał. Wtedy Gunter znowu krzyknął:Hej, Jerry, rąbnij czerwonego diabła. Ja go przypilnuję z tej strony.Uważaj! Zaczynam! — odkrzyknął Connel. I w tym momen­cie huknął strzał. Kula wzbiła fontannę śniegu tuż koło kryjówki czerwonoskórego.Zaczynamy i my! szepnął Kos. — Ja biorę Guntera, a ty tamtego.Ugh!Obu trampów widać było z góry jak na dłoni. Kos podniósł sztucer i wymierzył. Johann wychylił się zza pnia i celował w stronę kryjówki Indianina. Nie zdążył jednak wystrzelić. Jakby grzmot rozdarł powietrze. Strzelba wypadła z rąk Gunte­ra, zmieciona celnym pociskiem Kosa.Hej, Gunter!  Ryszard wyszedł z ukrycia i stanął na brzegu jaru. — Podnieś ręce do góry! Jeden krok albo ruch; a po­wali cię kula Tecumseha. I ty, Jerry, uczyń to samo. Szybko!Dwaj trampi ociągając się wykonali polecenie. Wówczas ode­zwał się Szawanez:Mój czerwony brat jest bezpieczny.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących zachowań i postępowania dzieci. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)