SOJUSZNIK

Ryszard spojrzał w oczy Tecumseha,- powiedział: Słyszałeś, wodzu?Tecumseh słyszał. Oprócz naszych wrogów do wioski Odżib- wejów przybył wojownik Agolaszima.Prawdopodobnie.To nasz sojusznik…Przecięli obszerny plac i znaleźli się przed tipi naczelnika. Nim zdążyli dojść do wejścia, rozchyliły się mistefnie haftowane skóry i wyszedł im naprzeciw wysoki, muskularnue zbudowany Indianin.Witajcie w wiosce Odżibwejów — powiedział gościnnie. — Wody i jadła wam tutaj nie zbraknie.Witamy przyjaciół Odżibwejów — odparł Tecumseh i poło­żył prawą dłoń na sercu. Kos uczynił podobnie. Jeżeli chcecie zatrzymać się dłużej — mówił Odżibwej wskazując ręką — zajmijcie tamto tipi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *