Kategoria: Tecumseh

WIĘKSZOŚĆ JEST Z NAMI

Tecumseh słuchał uważnie i liczył. Kiedy Elskwatawa skoń­czył, powiedział: Wszystkie plemiona wgchodu, północy i większość plemion zachodu jest z nami. To już wielka siła. Drżyjcie, najeźdźcy.Gdy minie zima, a Manitou zazieleni

MĄDRE PRZYSŁOWIE

Masz rację, Tecumsehu — potwierdził Kos. — Trzeba cze­kać, a gdy biali będą walczyć, my wówczas uderzymy. W mojej ojczyźnie jest takie przysłowie, które mówi, że gdzie dwóch się bije, trzeci

TYLKO JEDEN TRAPER

Kiedy Tecumseh zakreślił patykiem umoczonym w ochrze ostatni rejon łowów, obejmujący okolice Wabash River i Wąskiej Strugi, wówczas Elskwatawa zawołał: Zostawmy ten rejon, tam są backwpodsmeni…Tam mieszka tylko jeden traper z

WOJNA NA WIOSNĘ

Elskwatawa podniósł głowę hardo wbił oczy w twarz brata. Wojnę trzeba zacząć wiosną — powiedział. — Jeżeli tego nie zrobimy, wiele plemion wyłamie się z konfederacji, a biali rbędą zasiedlać kraj

BEZ WIEDZY SZAMANA

Mia- misowie zwrócili się więc do starego Miczikinikwy, a Wyandici do Skórzanej Wargi o radę. Ten ostatni podsunął, im myśl sprzedania ziemi leżącej w rozwidleniu Wabash River i Wąskiej Strugi. Oczy

WYDANIE WYROKU

Wódz usiadł, jego oblicze płonęło, oczy iskrzyły się wściekłoś­cią. Wymień wszystkich, którzy złamali rozkaz Tecumseha.Elskwatawa zaczął podawać nazwiska i opisywać rozmiary przewinienia każdego z wymienionych. Było ich dwunastu, sami Wyandoci i Miamisowie.

SUROWA KARA

To za surowa kara  sprzeciwił się Ryszard. — Musisz ważyć, wodzu, że nie wszyscy jednakowo zawinili. Prócz tego ikazanie na śmierć Małego Żółwia i Skórzanej Wargi, sędziwych kwycięzców amerykańskiej armii,

ZWŁOKI TROJGA WYANDOTÓW

Puma Gotowa do Skoku z głową w dłoniach siedział pochyło­wy, jak gdyby olbrzymi ciężar dźwigał na barkach. Dopiero po długim namyśle podniósł się ze skór i sucho powiedział: Masz rację, mój

HISTORIA PRZY OGNISKU

Tecum- Beh stał nieruchomo, jedynie twarz mu poszarzała, a wargi za­cisnęły się kurczowo. Wyszedł przed wigwam, za nim-Elskwa- tawa i Kos. Milczeli. Przed chatą leżały zmasakrowane zwłoki wojownika, kobiety i

PROWOKACJA DO WOJNY

Ryszard opuścił głowę. W Pittsburgu podobno znowu płacą za skalp dorosłego Indianina sto czterdzieści pięć dolarów, a za skalp dziecka sto trzydzieści cztery — powiedział Elskwatawa. — Donieśli mi o tej

DELEGACJA Z ŻĄDANIAMI

Wojownicy opuścili wigwam, a Tecumseh zwrócił się do Elskwatawj i Kosa: — Wyślemy jeszcze dzisiaj poselską delegację do guber­natora Harrisona z dwoma żądaniami: unieważnienia kupna zie mi nad Wabash River

WYSŁANIE ZWIADOWCÓW

W zakończeniu wódz Indian zapewniał guberna­tora, że czerwonoskórzy chcą żyć z białymi w przyjaźni i pokoju, ale domagają się sprawiedliwości. Jeżeli Unia żądań nie spełni, jZwiązek Oporu sam sięgnie po